środa, 10 kwietnia 2013

Imagin o Liamie (smutny) /Zuzol

Jesteś w ciąży z Liamem od 4 miesięcy, a chodzicie od dwóch lat, za miesiąc masz mieć ślub.Czego chcieć więcej, ale w tych dobrych rzeczach musi być też jakaś ukryta prawda.
-[T.I] dobrze się czujesz?-zapytał Liam, gdy złapałaś się za brzuch.
-Boli brzuch-powoli upadłaś na podłogę.
-Dam ci lodu.
-Dobra tylko szybko.-starałaś ukryć ból bo nie chciałaś martwic Liama.
-Już się robi.
-Ałłłłłłłłłł-krzyknęłaś jak Liam przyłożył lud do twojego brzucha lud.
-Może pojedziemy do szpitala tam zrobią ci badania?
-Dobrze.

~~W szpitalu~~

-I coś z nim nie tak?-zapytałaś jak doktor wszedł do sali.
-Nie z nim wszystko w porządku.-powiedział doktor.
-A co się stało?-pytał przerażony Liam.
-Niestety [T.I] ma raka mózgu.-powiedział na jednym wydechu.
Liam wybiegł z sali, a ja patrzyłam nadal na lekarza.
-Lekami uda się pani przedłużyć życie.
-Dobrze-odpowiedziałam sucho.
Gdy lekarz wyszedł z sali nie wstrzymywałaś już łez leciały jak potok szybki, żywotny i zdrowy.
-A a a jeżeli to dziecko umrze przez mnie-mówiłaś z łzami w oczach.
5 miesięcy później
Liama przy tobie nie było nie chciał widzieć jak cierpisz według ciebie był samolubny.Gdy postanawiałaś zajść w ciążę z nim nie sądziłaś, że tak skończysz.
-AAAAAAAAAAAAŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁŁ-krzyczałaś, gdy nagle dziecko chciało wyjść.
Szybko wzięłaś kurtkę i torbę, a następnie pojechałaś do szpitala.
-CCCCCCCCCCCCCHHHHHHHHHHHHHHHHHOOOOOOOOOOOOOOOOOOOOLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLLEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEERRRRRRRRRRRRRRRAAAAAAAAAAAAAAAAAAA-krzyczałaś podczas jechania.

10 minut później leżałaś na łóżku i zaczynałaś rodzić na sale wpadł Zayn i zamiast Liama stał przy mnie cały czas nawet nie było mu źle, a ty tylko myślałam, że jedna osoba o tobie pamięta chodź by nie miałam już takiej urody jak kiedyś.

30 minut później urodził mi się zdrowy synek Ethan od razu się zakochałam, ale nie trwało to długo nagle aparatura zaczęła piszczeć i nic nie dało się zrobić widziałam już tylko Ethana z nieba, patrzyłam jak dorasta, a Liam zmądrzał i miał doła jak patrzył na Ethana bo mnie przypominał, ale ja mu przed śmiercią wysłałam sms'a "Nie poddawaj się" i tak było, a ja byłam szczęśliwa patrząc na nich.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Jest nas 501 jjjjjjjjjjeeeeeeeeeeeeeeeeeeeessssssssssssssssssstttttttttt!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz